Big sister – Starsza siostra

One of my first memories is how me and my older sister escaped from kindergarten. For real. We were barely 4 and 5. My mom couldn’t walk us that day so she asked a neighbor who worked nearby our kindergarten for help. Rash neighbor left us by the gate, didn’t walk us all the way to the door. Decision was quick. We are going home. It was 1980-something. Home was around 3 kilometers away. Usually we went by bus. This time we walked. Luckily, because recently the bus rout has changed and we would have ended up in some completely unknown place. Some lady at the bus stop was concerned, what two such small children are doing alone. We said we are just waiting for our aunt. We got home. But nobody was there, and we were hungry. After an hour of wandering around we started calling under neighbor’s window – Pani Kępińska, da Pani chleba ze smalcem. (Miss Kępinska, give us some bread with lard). Of course the lady got concerned and our lies wouldn’t have fixed it. She said – play right here under my window, I will have an eye on you! So we did.

Jedno z moich pierwszych wspomnień to moja i mojej starszej siostry ucieczka z przedszkola. Nie żartuję! Któregoś dnia mama nie mogła nas odprowadzić i poprosiła o pomoc sąsiadkę, która pracowała nieopodal naszego przedszkola. Nierozważna, a już spóźniona Pani sąsiadka nie zaprowadziła nas do środka, ale zostawiła pod bramą. Decyzja była szybka, choć okraszona odbrobiną lęku i poczucia występku. Uciekamy do domu! To był rok 1980-któryś. Dom był jakieś 3 kilometry stamtąd. Zwykle jeździliśmy autobusem. Tym razem poszłyśmy piechotą. I to na szczęście, bo jak się później okazało zmieniono trasę i autobus wywiózłby nas w nieznane. Jakaś Pani na przystanku wyraziła swoje zaniepokojenie, co takie dwa szkraby robią same. Czekamy na ciocię. odpowiedziałyśmy. To ostatecznie zdecydowało, że nie czekając na autobus, poszłyśmy z buta. Zagrożenie zdemaskowania przeważyło! Doszłyśmy do domu, oczywiście nikogo tam nie było, więc krążyłyśmy pod blokiem. W końcu naturalną siłą rzeczy zgłodniałyśmy. Stoimy więc pod oknem sąsiadki z parteru i drzemy japy – Pani Kępińska, da Pani chleba ze smalcem! Sąsiadką oczywiście nie dała wiary naszym pokrętnym tłumaczeniom co robimy pod domem same i kazała pozostawać w zasięgu wzroku! Tak też zrobiłyśmy, niczym partyzanci chowając się w ogródkach (jednak nadal w zasięgu wzroku czujnej Pani Marii).

IMG_0036
Me and Ewa ❤ in 1980 something

Till our dad came rushing home at 15. He was in hurry to get to change from his military uniform and run to pick us up from kindergarten. I will never forget his face when he saw us sitting on the stairs of the neighbor’s hallway. All kids in the yard were betting how much beating we will get for that. We also expected some, I even put a pillow under my pants. But our parents just talked long and emotionally. That we shall never do it again. That it was so dangerous and not very wise. They didn’t beat us. Neither that time not ever. None of the kids could have believed it. But that’s how my parents were, they were different.

Tatuś wrócił do domu około 15tej. Nigdy nie zapomnę jego wyrazu twarzy jak śpiesząc się aby się przebrać i biec po dzieci do przedszkola zbliża się w kierunku klatki. A tam my, dwa głodne i chyba trochę przestraszone szkraby siedzące pod oknem owej sąsiadki. Wszystkie dzieciaki z podwórka obstawiały, że będzie lanie, i to solidne. My chyba też nie mogłyśmy tego wykluczyć. Przezornie włożyłam poduszkę w spodenki.. Ale lania nie było. Ani wtedy ani nigdy potem. Rodzice długo z nami rozmawiali, byli zmartwieni i zdenerwowani, długo tłumaczyli. Ale nas nie zbili. Dzieciaki z podwórka nie chciały nam wierzyć. Ale tacy byli nasi rodzice. Inni.

That was the first adventure I remember with my older sister. And there many many others, over years. I always looked up to her. She was my hero and my idol. Many times annoyed with me, a little brat that was always fallowing her, at age of around 15 finally started treating me like even. We became friends, best friends. So different from each other but in a way so complementing each other.

To pierwsza przygoda z moją siostrą jaką pamiętam. A potem było wiele wiele więcej. Zawsze ją podziwiałam i chciałam jej dorównać. Była moim bohaterem i idolem. A ona, przez lata opędzała się od małego szkraba, co zawsze się gdzieś plątał pod nogami. Aż w wieku około 15 lat w końcu mnie zaakceptowała jako równą sobie. Stałyśmy się przyjaciółkami, najlepszymi w pewnym sensie. Tak inne od siebie, ale tak się się nawzajem uzupełniające.

She was with me in so many of most important moments of my life. She was always there when I needed her. Today it is her 40th birthday. Time went so fast. We were just two girls running away from kindergarten. A moment ago.

Była ze mną podczas wielu ważnych momentów mojego życia. Była zawsze kiedy jej potrzebowałam. Dziś obchodzi 40-te urodziny. Czas tak szybko ucieka. Przecież to ledwo co uciekałyśmy razem z przedszkola. Chwileczkę temu.

Happy Birthday Dear Ewa! ❤

Wszystkiego Najlepszego Droga Ewo! ❤

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s